Diabeł Mógłby Zapłakać | Devil May Cry 5 [#16][FINAL]



Szesnasty i ostatni odcinek z Devil May Cry 5!
W tym odcinku dochodzimy do finału!
↓↓↓ Przydatne informacje w opisie ↓↓↓

▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱

◇ Obczaj Instagrama:
http://instagram.com/newtivolt

◆ Grupa dla widzów:
http://bit.ly/yebache

◇ Growy kalendarz:
https://goo.gl/wYMkX7

◆ YouTubowe posty:
http://youtube.com/TivoltGames/community

◇ Wrzućcie like’a na facebooku:
http://bit.ly/TivoltGames

▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱ ▰ ▱

Produkty Logitech:
G502 HERO – http://bit.ly/G502_HERO_T
G102 – http://bit.ly/G102_T
G513 Carbon – http://bit.ly/G513_T
PRO Gaming Headset – http://bit.ly/PRO-Headset_T
G305 – http://bit.ly/G305_T

source

29 Replies to “Diabeł Mógłby Zapłakać | Devil May Cry 5 [#16][FINAL]”

  1. Gra świetna! Fabuła świetna! Tylko jakoś tak krótko to się wszystko wydawało.
    Brakowało mi V. Tajemnicza postać. Wszystko się po trochu odkrywało, by pod koniec V sam opowiedział kim tak na prawdę jest. I jako człowiecza część Vergila był na prawdę ludzki. "Chciałem być tylko chroniony i kochany"- rozwalił mnie ten tekst. Historia Vergila nie jest za kolorowa, a on sam wygląda na zimnego, zamkniętego w sobie skurwysyna, który raczej nie gada o swoich uczuciach, o tym że się boi, że czuje się samotny. Przerażający był fakt, że ciało V się rozsypywało i to dosłownie! Cały czas się zastanawiałam czy fabularnie dane mu będzie dotrzeć do swojego celu. Ukazywało to również jak słabą istotą jest człowiek. Przecież Vergil jak i Dante jako pół-demony mogą odwalać takie maniany, a tu mamy taką tajemniczą chudzinkę z laską, która wysyła do walki swoje własne koszmary.
    Jeśli chodzi o plany zarówno Vergila jak i V, były strasznie pokręcone. Wyszło na to że Vergil sam w sobie nie mógł zdobyć owocu Klifota, albo nie mógł go zjeść w formie pół-demona. Dante razem z Trish i Lady nie mogli pokonać Urizena, ale po tym jak Urizen zdobył niejako super-turbo moc wszechświata to Dante rozwalił go solo.
    V też, na początku przeszedł z nimi taki szmat drogi, żeby się rozmyślić i się zwinąć? Nie wydaje mi się. Albo wiedział, że Dante nie pokona Urizena, albo bał się że Urizen pozbędzie się resztki swojego człowieczeństwa (Co miało by trochę sensu. V i Urizen dzielili jedną jaźń, więc jeden wiedział o zamiarach drugiego. Jeśli Vergil-półdemon nie mógł zjeść owocu Klifota to Urizen nie mógł dopuścić do ponownego połączenia się z V). Albo bał się że Urizen się wygada, wyda się kim jest tak na prawdę V, i Dante by go zabił?
    Końcówka powaliła. I Dante ma rację, jako bliźnięta pół-demony raczej mała jest szansa, że którykolwiek z nich mógłby wygrać tę bitwę. Chyba, że któryś by się poddał na co nie ma szans. Fajne jest jednak to, że dostaliśmy otwarte zakończenie. Vergil i Dante, jak wiemy, rozwalili Klifota, zamknęli portal, ale utknęli po drugiej stronie. Ale żyją! Czy to oznacza, że w przyszłości dostaniemy kolejną część DMC i powrócą? A może będą toczyli nieskończoną walkę: pomiędzy sobą nawzajem i wspólną przeciwko pomniejszym demonom?

  2. No Tivolcie
    pisze jak kazałeś:
    Seria bardzo przypadła mi do gustu jedyny minus jest taki że wszystko co dobre szybko się kończy, A DMC skończył się bardzo szybko co świadczy o zajebistej robocie.
    Nie chcę się dłużej rozpisywać więc mała prośba
    Nagraj poprzednie DMC'iaki bo szkoda że poprzednie filmy usunołeś 🙁

  3. Według wielu teorii spiskowych w których między innymi Nero był dzieckiem Vergila, była taka która mówiła że Lady (czarne włosy) jest jego mamą. Patrząc na jej minę jak rozmawia z Nero, jest to całkiem możliwe.

  4. Cały tytuł serio spoko ALE:
    1. Motyw, że Vergil jest ojcem ale Nero tylko z tego powodu go zatłuc nie może BO TAK był głupi i jedynym plusem tej sytuacji był fakt motywu "Wujek Dante", jednakże jak dla mnie wrzucanie tego typu motywów w gry i filmy, i jak to jest złe walczyć ze swoim starym + jeszcze ten Nero wbijający się między ich walkę z motywem "Nikt tu nie zginie" był śmieszny jak nie żałosny, a co najważniejsze odczułem tutaj nutę tych żałosnych protagonistów z różnych produkcji którzy to chcą wszystkich uratować.
    2. Walka Dante z Vergilem tam na szczycie tuż przez przybyciem Nero to była lekko przerobiona kopia walki z DMC: dmc.
    Poza tym tytuł podobał mi się i przyjemnie się go oglądało.

  5. Pierwsza myśl 'Tivolt całkiem nieźle walczy z tym Vergilem, jakie combosy', a potem sam przyznał, że gra na auto haha. Ułatwił sobie życie ;).

Comments are closed.